Plotka niesie za sobą jeszcze inne ryzyko. Może stać się narzędziem mobbingu. Pomijam już sytuację świadomego działania na szkodę któregoś z podległych pracowników, ale czasem może do tego dojść nawet wbrew intencjom przełożonego. Dlatego też osoba na odpowiedzialnym stanowisku powinna być szczególnie uczulona na ten fakt i bardzo ostrożnie przekazywać jakiekolwiek informacje o innych. To co może wydać się niewinne w wykonaniu współpracowników, jeśli zostanie zainicjowane przez przełożonego, może mieć katastrofalne skutki. Trzeba bezwzględnie wystrzegać się mówienia negatywnych rzeczy o swoich pracownikach, zwłaszcza w obecności innych podwładnych.
Mało zwraca się uwagi na fakt, iż plotka umiejętnie skonstruowana i puszczona w obieg przez kierownictwo, może być doskonałym motywatorem. Tajemnica sukcesu opiera się na znajomości mechanizmów, jakie tworzą plotkę. Żeby plotka została przyjęta i często powtarzana, musi niestety zawierać jakieś negatywne informacje. Mogą one dotyczyć konkurencyjnej firmy, a jeszcze lepiej, gdy przyłożony wymyśli coś niegroźnego, ale jednak negatywnego, co dotyczy jego własnej osoby. Do tego „szkieletu” plotki trzeba dodać pozytywne informacje mówiące, iż kierownictwo jest zadowolone z pracy załogi. W ten sposób dzięki plotce można bez dodatkowych nakładów podnieść wydajność i zaangażowanie personelu.